Moje EKOpostanowienie

#DlaPlanety 2020

EKOdziałania

EKOwiedza


Ratujmy Naturę.
Ratujmy siebie.

Ekosystemy, od których zależy zdrowie zwierząt, ludzi i samej planety muszą być odbudowane, chronione i docenione. Co wpływa na ich stan – i jak możemy go poprawić?

Działalność człowieka wiąże się z olbrzymim naciskiem na środowisko, wpływając na zdolność ekosystemów do dalszego funkcjonowania. W ciągu ostatnich 300 lat straciliśmy 90% mokradeł, a w ostatnich 50 latach – 50% lasów.

Istotnymi czynnikami spadku różnorodności biologicznej jest wzrost populacji człowieka oraz jego działania, prowadzące do zmian klimatu, odbywającego się w chaotyczny sposób rozwoju przyczyniającego się do konkurowania o przestrzeń z innymi gatunkami, ginięcia gatunków oraz pojawiania się gatunków inwazyjnych, przełowienia oceanów, wzrostu wydobycia surowców, zwiększania spożycia mięsa, wycinania lasów na potrzeby rolnictwa, a także do zanieczyszczenia powietrza, gleb i wód.

Rolnictwo i powiązane z nim działania odpowiadać mają za 70% prognozowanej utraty bioróżnorodności na obszarach lądowych. Wyzwania, w związku z prognozowanym wzrostem populacji ludzkiej do poziomu 9,6 miliarda osób w roku 2050, pozostają ogromne.

Choroby odzwierzęce

Istnieje coraz więcej dowodów na bezpośrednie powiązania między utratą bioróżnorodności a rozprzestrzenianiem się niektórych chorób. Nigdy w historii tak wielu ludzi nie hodowało tak wielu zwierząt (36 miliarda osobników) – nigdy wcześniej nie mieliśmy zatem do czynienia z taką ilością okazji do tego, by patogeny „przeskakiwały” z dzikich i udomowionych gatunków na człowieka.

Spójność ekosystemów może pomóc w regulowaniu chorób poprzez dawanie przestrzeni dla różnych gatunków – dzięki temu trudniej będzie danemu czynnikowi chorobotwórczemu się rozprzestrzeniać. Wraz ze wzrostem liczby ludzi na świecie zmieniają się również ekosystemy. Trwa wycinka lasów, w krajobrazach dominować zaczyna działalność rolnicza i wydobywcza, a dotychczasowe strefy buforowe między ludźmi, zwierzętami i znajdującymi się w nich patogenami kurczą się, a nawet zupełnie zanikają.

Już dziś istnieją efektywne strategie kontroli sporej części chorób odzwierzęcych – głównym czynnikiem utrudniającym ich realizację jest brak zasobów i niezbędnych inwestycji w krajach rozwijających się.

Nielegalny handel dzikimi gatunkami

Szacunki wskazują na to, że 40 tysięcy naczelnych, 4 miliony ptaków, 640 tysięcy gadów oraz 350 milionów tropikalnych ryb jest co roku przedmiotem handlu istotami żywymi. Rynki, na których płaci się 40 tysięcy dolarów amerykańskich za goryla (Chiny) czy 10 tysięcy za geparda (Kuwejt) stanowią wyjątkowo szkodliwy przykład konsumpcjonizmu.

Wielkie małpy i inne żywe zwierzęta stanowią niezwykle dochodowy element wartego 23 miliardy dolarów rynku nielegalnego handlu zwierzętami – czwartego pod względem wielkości czarnego rynku po przemycie narkotyków, ludzi i broni. Kampanie uświadamiające, wysokie kary i efektywne działania rządów mogą przyczynić się do ograniczenia zjawiska oraz pozyskania środków na przywrócenie choć części ze złapanych zwierząt do ich naturalnych siedlisk.

Zagrożona bioróżnorodność mórz i oceanów

Obszary wodne, zajmujące 71% powierzchni Ziemi, zagrożone dziś są przez zanieczyszczenia i rosnącą temperaturę mórz i oceanów.

Mikroplastiki, których kawałki mogą być wielkości od nanometrów do 5 milimetrów, trafiają do wody m.in. z produktów kosmetycznych czy higieny osobistej. Stają się częścią morskich łańcuchów pokarmowych, tworząc potencjalne zagrożenie dla środowiska oraz ludzkiego zdrowia. Bez problemu trafiają do przewodów pokarmowych ryb i innych zwierząt.

Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że istnieje związek między mikroplastikami a obiegiem w środowisku chemikaliów, takich jak znajdowany w pestycydami DDT czy PCB (polichlorowane bifenyle). Jako że w kontakt z życiem morskim docierają w skoncentrowanej formie ich potencjalny wpływ na bioróżnorodność może mieć dewastujące skutki.

Zagrożone są również rafy koralowe, będące siedliskiem najróżniejszych gatunków ryb. W Australii, Indiach i na całym świecie rafy te – a także zbliżone do nich w swych charakterystykach ekosystemy – znajdują się pod rosnącą presją z powodu zanieczyszczeń, przełowienia, zmian klimatu i zakwaszenia oceanów.

Szeroko zakrojone badanie lotnicze i podmorskie Wielkiej Rafy Koralowej przyczyniło się do odkrycia faktu, iż zmiany te negatywnie wpłynęły na 93% tego ekosystemu. Niemal połowa raf na jej obszarze dotknięta została blaknięciem koralowców. Zjawisko to zaobserwowane zostało również na archipelagu Lakszadiwów, oddalonym od 200 do 440 kilometrów od południowo-zachodniego brzegu Indii.

Blaknięcie koralowców spowodowane jest przede wszystkim ocieplaniem się oceanu (93% ciepła, wygenerowanego w wyniku zmian klimatu, pochłanianego jest przez morza i oceany). Wysokie temperatury wody powodują, że koralowce pozbywają się alg, które zaspokajają znaczną część ich zapotrzebowania energetycznego, a także odpowiadają za ich żywe barwy. Jeśli warunki otoczenia nie powracają do normalnych, wówczas koralowcom grozi obumarcie.

Artykuł na bazie materiału UNEP

© 2020 Centrum UNEP/GRID-Warszawa, Zakład Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska
ul. Sobieszyńska 8, 00-764 Warszawa; tel. +48 22 840 6664, e-mail: grid@gridw.pl

Polityka prywatności